Shopping Cart
Your Cart is Empty
Quantity:
Subtotal
Taxes
Shipping
Total
There was an error with PayPalClick here to try again
CelebrateThank you for your business!You should be receiving an order confirmation from Paypal shortly.Exit Shopping Cart

Markét & Karol

Bangkok - Malá ochutnávka města první den

We wtorek (4.6) obudziliśmy się w Bangkoku. Z bagażem na plecach ruszyliśmy na podbój tętniącego życiem miasta.

Z lotniska do miasta dojechaliśmy miejską kolejką, nie dając się naciągnąć na relatywnie drogie taksówki. Ze stacji Phaya Thai w skwarze i duchocie szliśmy w kierunku biura podróży, w którym mieliśmy wykupiony bilet na nocny przejazd autobusem oraz łodzią na wyspę Koh Tao.

Po kilkudziesięciu metrach wskoczyliśmy do miejskiego autobusu i zaoszczędziliśmy sobie wielką część drogi (na szczęście). W biurze podróży zostawiliśmy plecaki i po chwili wyruszyliśmy na podbój miasta. Głównymi punktami dnia było pierwsze tajskie jedzenie (Pad Thai) i przede wszystkim wizyta w swiątyni Wat Pho, gdzie odwiedziliśmy leżącego Buddę.

Świątynia Wat Pho jest najstarszą w Bangkoku oraz jedną z największych w całej Tajlandii, a posąg leżącego Buddy ma długość 46 metrów i wysokość sięgającą 15 metrów.

To właśnie pierwszy spotkany Budda zrobił na nas największe wrażenie.

Wieczorem wróciliśmy po plecaki i wyruszyliśmy w drogę na romantyczną wyspę.

W praktyce wyglądało to tak, ze znowu przespaliśmy całą podróż. O piątej nad ranem wysiedliśmy na przystani gdzie dwie godziny podziwialiśmy wschód słońca i czekaliśmy na łódź (speedboat).

Hasłem dnia dla Karola stały się moje "dżinsy", które wybrałam na drogę w deszczowej, zimnej i zalanej Pradze i które niezbyt pasowały do miejscowych warunków klimatycznych :)

Po dżinsach zostało mi tylko wspomnienia, bo musiałam zostawić je na Koh Tao, tak żebyśmy nie musieli ich ze sobą wlec podczas dalszych podróży, a przede wszystkim dlatego żebym w końcu miała spokój od tekstów Karola :)

Następny artykuł - Koh Tao