Shopping Cart
Your Cart is Empty
Quantity:
Subtotal
Taxes
Shipping
Total
There was an error with PayPalClick here to try again
CelebrateThank you for your business!You should be receiving an order confirmation from Paypal shortly.Exit Shopping Cart

Markét & Karol

Slovo úvodem

Po půlročních intensivních přípravách nastal náš očekáváný den,

sobota 1.6.2013.


Místo plánovaného sluníčka a společného výšlapu na horu Říp, jak jsme avizovali v pozvánkách, konalo se v praxi schovávání v autech před lijákem, brouzdání bahníčkem a hledání Řípu v mlze.

Na druhou stranu, ten den se stal jedinečným, nezapomenutelným a kapky deště spojili česko-polské hosty rychleji než by to kdy dokázalo sluníčko. Formální slavnostní atmosféru jsme vyměnili za upřímný úsměv.


Řekli jsme si své "ano" v překrásné rotundě, připili si z kelímku, zasmáli se nad podřípským guláškem a později přejeli slavit dál do litoměřické Koliby.


Věříme, že zábava byla vydařená

a že i hostům se líbilo.


Jsme vděční, že jsme v náš velký den mohli být v přítomnosti našich nejbližších.


Byli jsme velmi příjemně překvapeni, že všichni hosté dali na naše doporučení a darovali nám to, co jsme si přáli - pivečko, knížku a příspěvek na svatební cestu. Dárky nám udělali velkou radost, moc si jich vážíme a postupně si je užíváme!


Jelikož se s naší radostí z dárků rádi podělíme, rozhodli jsme se psát pro zájemce krátké komentáře. Nejprve nabídneme stručný popis naší svatební cesty, z které jsme se šťastní a odpočatí vrátili koncem června. Postupně budeme dodávat i popis přečtených knížek a komentáře k degustaci vypitých pivek.


Přejeme příjemně strávený čas při čtení!

A posíláme pozdrav z Berlína :)

Wstęp

Po półrocznych intensywnych przygotowaniach, przyszedł nasz oczekiwany dzień - sobota 1.6.2013.


Zamiast planowanego słońca i wspólnego wejścia na górę Říp, jak zapowiadaliśmy w zaproszeniach, nastąpiło chowanie się w samochodach przed ulewą, brodzenie w bagnie i poszukiwania góry we mgle.

Z drugiej strony, ten dzień stał się wyjątkowym i niezapomnianym, a krople deszczu zbliżyły czesko-polskich gości szybciej niż zrobiłoby to słońce.

Poważną, uroczystą atmosferę wymieniliśmy na serdeczne uśmiechy.


Sakramentalne "tak" powiedzieliśmy sobie w przepięknej rotundzie, toast wznieśliśmy plastikowymi kubkami, śmialiśmy się jedząc gulasz, a później przejechaliśmy świętować dalej do litomierzyckiej Koliby. Wierzymy, że zabawa była udana oraz że wesele podobało się również i gościom.


Jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy spędzić nasz wielki dzień w obecności naszych najbliższych.


Byliśmy bardzo przyjemnie zaskoczeni, że wszyscy goście podarowali nam to o co prosiliśmy czyli piwko, książkę i datek na podróż poślubną. Prezenty sprawiły nam wielką radość, bardzo je doceniamy oraz sukcesywnie z nich korzystamy!


Z racji tego, że chętnie podzielimy się z wami naszą radością z prezentów, postanowiliśmy napisać komentarze dla zainteresowanych. Postaramy się opisać pokrótce naszą podróż poślubną, z której wróciliśmy pod koniec czerwca. Stopniowo będziemy dodawać tez opisy przeczytanych ksiązek oraz degustacji wypitych piwek.


Zyczymy przyjenie spędzonego czasu podczas czytania naszej strony oraz posyłamy pozdrowienia z Berlin :)